dom-mobilny

Dom mobilny/modułowy całoroczny. Da się? Da.

Krótki poradnik, na co zwrócić uwagę, aby nie “wtopić”.

Szybko, szybko, szybciej … Czy też macie wrażenie, że nasze życie codzienne pędzi nader szybko i wymaga od nas coraz to więcej i więcej uwagi. Ilość zadań, jakie musimy upchnąć w naszych 24 godzinach rośnie niemiłosiernie, zdaje się, że do kwadratu, rok do roku, a otaczający nas świat traci wszelkie ostatnie “bastiony” stabilności i trwałości. Covid, wojna, inflacja – wszystko to powoduje, iż najczęściej wymienianym przez nas słowem staje się słowo “niepewność”. 

Z drugiej strony każdy z nas potrzebuje poczucia choćby minimalnej stabilizacji, własnego kąta, miejsca na ziemi. Miejsca, do którego zawsze można wrócić, poczuć się bezpiecznie. Miejsca, który każdy może nazwać domem.

Koszty rosnących rat kredytowych pogrzebały marzenia wielu z nas o własnym M. Stąd zapewne zauważalna rosnąca popularność rozwiązań w postaci domów modułowych. Domów, które powstają w fabryce w ciągu kilku tygodni i które, łatwo możemy przenieść na inną działkę lub sprzedać. Domów, które łatwo rozbudować dostawiając kolejny klocek, bo rosną z nami. 

Dom mobilny całoroczny, na co zwrócić uwagę przed jego zakupem?

Wybierając dom mobilny całoroczny, warto sprawdzić wady i zalety takiego rozwiązania, by po jego zakupie nie mieć wątpliwości, że był to dobry wybór. Przede wszystkim musimy zastanowić się nad tym, czy faktycznie chcemy w nim mieszkać przez cały rok. 

Drugim istotnym aspektem jest odpowiedź na pytanie jak dużego domu naprawdę potrzebuję. Dla niektórych ważne również będzie pytanie, jak długo mam zamiar mieszkać w danym domu – czy jest to mój dom docelowy, który ewentualnie będę powiększał, czy potrzebuję czegoś na kilka miesięcy lub lat, a potem będę chciał taki dom sprzedać lub przenieść na inną działkę. 

Ostatnie jest pytanie, na które również musimy sobie odpowiedzieć jest częściowo związane z poprzednim, jak bardzo zależy mi, aby mój dom spełniał wszelkie znamiona domu określone przepisami prawa budowlanego. 

Całoroczny dom mobilny

Całoroczny czy weekendowy? Co naprawdę potrzebuję?

Jeżeli mamy już odpowiedzi na wyżej postawione pytania, możemy przejść do konkretów. 

Musimy pamiętać, iż w przypadku domów przeznaczonych do całorocznego przebywania, istnieją minimalne, określone przepisami, wymagania i parametry izolacyjności przegród – ścian, podłóg oraz dachu. Zbyt słabo zaizolowane ściany sprawią, że dom mobilny, będzie generował wysokie koszty ogrzewania. Szybko się także wyziębi. Obowiązujące obecnie normy przewidują graniczne wartości dla współczynnika przenikania ciepła. I tak dla:

  • ścian pomieszczeń ogrzewanych to 0,2 W/m²·K,
  • dla stropów/podłóg to 0,25 W/m²·K,
  • dla dachów – 0,15 W/m²·K,

Odpowiada to w pewnym uproszczeniu minimalnej ilości izolacji – np.: wełny mineralnej, w zależności od jej parametrów o grubości:

  • 17 cm w ścianach,
  • 20 cm w podłodze,
  • 25 cm w dachu,

Aby nasz dom mobilny spełniał te wymagania, musi mieć zatem odpowiednio grubą izolację. Musimy tu jednak pamiętać, iż grubość ścian to nie tylko sama wełna. Po dołożeniu okładzin zewnętrznych i wewnętrznych nasza ściana będzie docelowo posiadała grubość ok. 25 cm, w najgorszym przypadku. Ma to wpływ na wielkość pomieszczeń w naszym domu – w przypadku domów mobilnych, które musimy w całości dowieźć z fabryki na działkę, na koszt transportu istotny wpływ ma szerokość poszczególnych modułów. Im większa, tym często skokowo niestety, droższy transport.  

Dom całoroczny to również konieczność zastosowania lepszej, cieplejszej stolarki okiennej, z pakietem trójszybowym. Również drzwi wejściowe muszą posiadać współczynnik U ≤ 1,3 W/m²·K. Wymaga to stosowania grubszych ramiaków skrzydła oraz ciepłych ościeżnic oraz ich ciepłego montażu.

Od niedawna obowiązujące przepisy w przypadku budynków mieszkalnych całorocznych wymagają stosowania rozwiązań pozwalających na odzysk ciepła z wentylacji – czyli rekuperatorów oraz energooszczędnych źródeł ciepła.

Wymogi te, jak łatwo się domyślić, mają wpływ na koszt naszej inwestycji. Stąd tak istotne jest pytanie, co naprawdę jest mi potrzebne – czy dom, wykonany tak jak “Pan Bóg przykazał”, czy możemy iść na pewne kompromisy, mając na uwadze, że nasz dom mobilny traktujemy jako tymczasowy, licząc się z większymi kosztami jego eksploatacji. Wszystko zależy, tak naprawdę, od naszych potrzeb i wymagań. Możemy bowiem zamówić w fabryce dom modułowy, który będzie spełniał te wszystkie powyższe wymagania, a dzięki uzyskaniu na niego pozwolenia na budowę lub zgłoszenia, będzie on mógł być traktowany jak normalny dom mieszkalny z punktu widzenia przepisów prawa. Musimy mieć jedynie świadomość konieczności zachowania przez producenta określonego reżimu technologicznego oraz konieczność zastosowania czasem droższych rozwiązań.

Jaki duży dom mobilny? 25 m², 35 m², 100 m², 300 m²? Jak największy.

A tak naprawdę to my musimy określić: ile metrów potrzebujemy? Przeciętne mieszkanie statystycznego Polaka ma około 48 – 52 m². Dla porównania, na zachodzie, bogatszej części Europy, przeciętne mieszkanie posiada metraż około 75 – 80 metrów. Musimy zatem sami sobie odpowiedzieć, ile przestrzeni jest nam potrzebne. Dużo zależy od naszej sytuacji życiowej i wielkości rodziny. Czego innego potrzebuje singiel, para seniorów czy rodzina z 2 pociech. 

Różne są również preferencje ludzi dotyczące potrzebnej przestrzeni. Osoby z minimalistycznym podejście do życia, często dużo lepiej odnajdą się w prostszych, mniejszych przestrzeniach, niż osoby, które potrzebują wielkich przestrzeni. 

Wybierając zatem dom dla siebie, musimy spróbować wyobrazić sobie nasze życie w danym modelu. Czy starczy nam tam miejsca? Czy mamy dość przestrzeni na stół? Czy znajdzie się kąt na szafę na wszystkie potrzebne mi rzeczy? Czy znajdzie się miejsce na pralkę? Czy może jednak ten konkretny dom jest nawet za duży. I mogę szukać czegoś mniejszego. 

Warto zawsze jest odwiedzić naszą firmę lub jakiegoś producenta i obejrzeć domy posiadane w produkcji – łatwiej nam wówczas faktycznie ocenić wielkość poszczególnych pomieszczeń. 

Musimy pamiętać, iż zakup domu to jednak spory wydatek. I co prawda jego wielkość ma wpływ na koszt, ale często nie jest to wydatek jednorazowy, tylko rozłożony na raty. Warto więc świadomie go dokonywać, dopasowując do potrzeb, aby później nie żałować.

Na jak długo? Na chwilę, nie krócej niż 15 lat.

Decydując się na zakup domu mobilnego musimy choć w przybliżeniu określić, w jakim charakterze go nabywamy. Czy jest to dom przejściowy, na kilka lat, np.: do czasu wybudowania “prawdziwego” domu murowanego, czy raczej jest traktowany jako ten docelowy. Wiąże się to z ilością kompromisów, na jakie jesteśmy skłonni pójść przy wyborze modelu domu. 

W przypadku domów na “jakiś czas” warto mieć na uwadze też taką kwestię, jak łatwość przeniesienia domu przy jego sprzedaży na inną działkę. Dużo łatwiej jestesmy w stanie zorganizować lub zlecić przetransportowanie domu składającego się z jednego modułu, niż budynku złożonego z 3 – 4 modułów, który wymaga pewnych nakładów pracy i sprzętu do rozbiórki i ponownego jego złożenia. Z drugiej strony, jeżeli mamy w planach powiększenie się naszej rodziny, musimy przewidzieć możliwość rozbudowy naszego domu o kolejne klocki.  

Nowy, czy z rynku wtórnego?

Jest to dość istotne pytanie. Nowy, nowiusieńki, pachnący dom z fabryki będzie się wiązał z koniecznością większej inwestycji. Niestety rynek domów używanych w Polsce jest dość mocno w powijakach, a możliwość wyboru ogranicza się głównie do przywożonych z zachodu domków holenderskich z demobilu. Są one często w dość atrakcyjnych cenach, ale ich remont i przystosowanie do parametrów, jakie potrzebujemy w naszym klimacie, pochłonie z nawiązką różnicę kosztów.

Zakup nowego domu to możliwość stworzenia projektu dopasowanego do naszych potrzeb i działki – sami wiemy, z której strony naszej działki jest brzydki sąsiad, a z której ładna sąsiadka. Takie rozwiązanie, wprawdzie nieco droższe, będzie idealnie dopasowane do naszych wymagań. Wówczas to my zdecydujemy o jego wielkości i rozmieszczeniu pokoi, dzięki czemu łatwiej nam będzie zaaranżować poszczególne pomieszczenia do siebie. W przypadku rynku wtórnego, musimy wybierać z tego co jest dostępne. 

Nowy dom często też łatwiej dopasujemy do warunków zabudowy, jakie mamy dla posiadanej działki. Nie będzie problemów ze zmianą np. kąta nachylenia dachu, czy szerokości elewacji. A może się okazać, iż zakupionego używanego holendra, nie jesteśmy w stanie postawić w legalny sposób. 

Zbliżając się do mety…

Czy zatem da się zamieszkać w domu mobilnym – da się. Warto jednak świadomie dokonać wyboru, który będzie dopasowany do naszych wymagań i preferencji. Zastanówmy się, czego chcemy i czego potrzebujemy. Łatwiej wówczas, w ramach posiadanego budżetu, dokonamy decyzji. A jeżeli godzimy się na pewne kompromisy, to róbmy to z pełnym rachunkiem zysków i strat. 

I starajmy się kupować bez emocji. Choć to podobno jest praktycznie niemożliwe, ale to temat na kolejny wpis.

Przewiń do góry